Zapraszam na krótkie słuchowisko - oto rozmowa klientki z serwisantem, ale jakiej klientki!
piątek, 26 sierpnia 2011
Żydzi i komunizm. Nieznane rewelacje
Zapraszam na wykład Jakỗba Skrzypczaka alias Sergiusza Skrzypczyszyna-Trockiego, mojego przyjaciela, zatytułowany:
Wykład odbędzie się w ramach VIII Festiwalu "Warszawa Singera" w Klubokawiarni „4 Pokoje” przy
"ŻYDZI I KOMUNIZM.
ORYGINALNY WKŁAD MYŚLICIELI ŻYDOWSKICH
W IDEOLOGIE LEWICOWE".
Wykład odbędzie się w ramach VIII Festiwalu "Warszawa Singera" w Klubokawiarni „4 Pokoje” przy
ul. Wileńskiej 19 lok. 18, w dniu 29 sierpnia (poniedziałek). Początek o godz. 20:00.
środa, 24 sierpnia 2011
Uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków
III Debata Otwartej Rzeczpospolitej i Teatru Polskiego
dedykowana Janowi Józefowi Lipskiemu
w 20 rocznicę Jego śmierci
i 35 rocznicę powołania KOR-u
| Jan Józef Lipski |
Przed każdą władzą,
Dla zwyciężonych - wzgarda i ślina,
Gdy ich na kaźń prowadzą.
W twojej ojczyźnie gdyś hołdy składał -
Przed obce trony.
W ojczyźnie mojej, jeśli kto padał,
To krwią zbroczony.
W ojczyźnie twojej do obcych w wierze
Bóg się nie zniża.
Moja ojczyzna świat cały bierze
W ramiona krzyża.
W twojej ojczyźnie sławnych portrety,
Tom w etażerce.
W mojej ojczyźnie słowa poety
Oprawne w serce.
Chociaż ci sprzyja ten wieczór mglisty
I noc bezgwiezdna,
Jakże mnie wygnasz z ziemi ojczystej,
Jeśli jej nie znasz?
Antoni Słonimski
"Patriotyzm to nie tylko szacunekCzy jesteśmy tolerancyjni i otwarci? Czy jesteśmy gotowi sprostać wyzwaniom wielonarodowej i wielokulturowej Europy i stać się jej członkami bez poczucia wyrzekania się polskiej tożsamości narodowej?
i miłość do tradycji,
lecz również nieubłagana selekcja
elementów tej tradycji…”
Przyjdź na debatę i weź udział w dyskusji
… czyli o tym, czy możliwy jest patriotyzm
bez ksenofobii
III Publiczna Debata Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita i Teatru Polskiego dedykowana pamięci współtwórcy KOR-u, Jana Józefa Lipskiego
Debatują: Sylwia Chutnik, Henryk Wujec oraz PUBLICZNOŚĆ
Moderuje: Jerzy Jedlicki
Po debacie mini-koncert Jacka Kleyffa i Michała Tarkowskiego
Zapraszamy
Paula Sawicka i Andrzej Seweryn
19 września 2011
godz. 17.45
Scena Kameralna Teatru Polskiego w Warszawie
(wejście od ul. Sewerynów). Wstęp wolny.
W debacie można też uczestniczyć za pośrednictwem internetu od godz. 18.00 - 20.30
Teatr Polski - instytucja kultury oraz Otwarta Rzeczpospolita - stowarzyszenie, które przeciwstawia się antysemityzmowi oraz wszelkim formom ksenofobii i dyskryminacji w życiu publicznym współorganizują kolejną otwartą debatę. Tematem pierwszej była mowa nienawiści i przestroga, że „zło może urosnąć”; drugiej – spór o obecność w przestrzeni publicznej symboli, wyrażających lub wzbudzających niechęć, wrogość i zachęcających do nietolerancji, spór o to „czyja jest przestrzeń publiczna”.
I chociaż Rzeczpospolita była przez stulecia ojczyzną wielu narodów, które zapełniały jej przestrzeń tworami swoich kultur, które współistniały, a nierzadko mieszały się ze sobą, ciągle widzimy potrzebę rozmawiania o tym, co sprzyja tolerancji i o tym, czym jest zło szerzenia nienawiści.
Przywołując esej Jana Józefa Lipskiego z 1981 roku, Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy, świadomi zmian, które od tego czasu nastąpiły, chcemy zapytać o megalomanię narodową i ksenofobię dzisiejszych Polaków. Skłania nas do tego coraz częstszy na ulicach miast, widok młodych ludzi maszerujących pod hasłami nawołującymi do jednonarodowej, jednoreligijnej i jednorasowej Polski oraz otwarte pochwalanie i głoszenie nacjonalizmu i szowinizmu. Podobne, niepokojące tendencje obserwujemy w innych krajach Wspólnej Europy. Bywa już, że te idee, tolerowane w wydarzenia na norweskiej wyspie Utoya.
„Patriotyzm to nie tylko szacunek i miłość do tradycji, lecz również nieubłagana selekcja elementów tej tradycji, obowiązek intelektualnego wysiłku. Wina za fałszywą ocenę przeszłości, za utrwalanie fałszywych moralnie mitów narodowych, za służące megalomanii narodowej przemilczanie ciemnych plam własnej historii jest zapewne mniejsza z moralnego punktu widzenia niż wyrządzanie zła bliźnim, lecz przecież jest źródłem dzisiejszego zła i zła przyszłego” – odpowiadał Jan Józef Lipski rzecznikom „patriotycznej” głupoty wyrażanej w formule „miłości do wszystkiego co polskie”.
Czy historia wielonarodowej Rzeczpospolitej pozostawiła jakieś ślady w świadomości narodowej dzisiejszych obywateli? Czy jesteśmy tacy tolerancyjni i otwarci, za jakich się uważamy? Czy jesteśmy, jako społeczeństwo, gotowi sprostać wyzwaniom wielonarodowej i coraz bardziej zróżnicowanej kulturowo Europy i stać się jej członkami bez poczucia wyrzekania się polskiej tożsamości narodowej?
Przyjdź na debatę i weź udział w dyskusji
Po debacie mini koncert Jacka Kleyffa i Michała Tarkowskiego
Zapraszamy !!!
Paula Sawicka i Andrzej Seweryn
Szczęściem mamy Hartmana. Szkoda, że o tym nie wiemy...
Mój rówieśnik, profesor filozofii z Krakowa. Myśliciel. Polecam kapitalny z nim wywiad zamieszczony w sierpniowych "Wysokich Obcasach Extra" Aleksandry Klich pt. "Marność nad marnościami i 20 świnek morskich".
Motto Hartmana:
"To, co ważne w życiu, jest nieme. Gadanie jest mało warte w porównaniu z czuciem"...
Cały wywiad można przeczytać po zakupieniu numeru. Link, do którego wyżej odsyłam, stanowi zaledwie drobny cytat, dla zachęty. Ponieważ nie mam zamiaru doprowadzać wydawcy tak ambitnego do plajty, nie będę tu też cytował w całości tego szalenie intrygującego tekstu, a jedynie ten wątek, kilka akapitów zaledwie, które szczególnie mną wstrząsnęły:
Ten wątek jest znacznie bardziej rozbudowany, ale nie zamierzam go w całości cytować... Nie cytuję też innych wątków, których w tym kapitalnym wywiadzie - prawdziwa mnogość. Zachęcam Państwa do lektury. Sam dowiedziałem się o tym tekście od mojej żony Basi, która czytuje "Wysokie obcasy". Zwróciła mi uwagę, że jest ten wywiad z profesorem, którego niezwykle szanuję i cenię, i lubię za jego intelektualne prowokacje, fermenty i diagnozy.
Jestem fanem Hartmana. Czego i Państwu życzę...
Motto Hartmana:
"To, co ważne w życiu, jest nieme. Gadanie jest mało warte w porównaniu z czuciem"...
![]() |
| Natchniona praca Adama Golca - dla Wysokich Obcasów, lipiec 2011. Podziwiajcie i czytajcie "Wysokie Obcasy Ekstra" w sierpniu! |
Cały wywiad można przeczytać po zakupieniu numeru. Link, do którego wyżej odsyłam, stanowi zaledwie drobny cytat, dla zachęty. Ponieważ nie mam zamiaru doprowadzać wydawcy tak ambitnego do plajty, nie będę tu też cytował w całości tego szalenie intrygującego tekstu, a jedynie ten wątek, kilka akapitów zaledwie, które szczególnie mną wstrząsnęły:
"JAN HARTMAN: Wywodzę się z rodziny niewierzącej. Moi przodkowie, w większości Żydzi, na ogół zerwali z religią, która zamykała ich w żydowskim getcie, a oni bardzo chcieli dołączyć do polskiego społeczeństwa. Ci, co nie zerwali z religią mojżeszową, wojny nie przeżyli.
Przechrzczenia Żydów, o czym antysemici dobrze wiedzą, na ogół nie były szczere. I przechrzczeni żyli zwykle w zawieszeniu między religiami. A ich dzieci bardzo często stawały się po prostu niereligijne. Nie znaczy to jednak, że nie ma w nich tęsknoty do jakiegoś wyznawania czegoś. Ja akurat jestem od tego wolny."
(...)
"ALEKSANDRA KLICH: Na czym ma polegać wyższość liberalizmu nad religią?
JAN HARTMAN: Przede wszystkim chodzi o szacunek dla człowieka jako wolnej a śmiertelnej istoty. Wolnej czyli mającej prawo nawet żyć źle i swoje życie zmarnować. Wolnej, czyli mającej swobodę stanowienia o sobie, życia, czucia i myślenia po swojemu - bez nadzoru inkwizycji, która zniewala pod pozorem wytyczania naszej wolności słusznych granic. Granicą mojej wolności jest twoja wolność, a nie twoje wyobrażenie o tym, na czym polega rozumne i godne korzystanie z wolności. Liberalizm w odróżnieniu od wszelkich ideologii nie mówi nikomu, jak ma żyć. Żyj po swojemu, na przykład po katolicku, bylebyś szanował innych i nie zmuszał ich do podporządkowania się twoim obyczajom. Można być katolikiem i szanować swobodę innych, nie domagając się dla siebie przywilejów."
Ten wątek jest znacznie bardziej rozbudowany, ale nie zamierzam go w całości cytować... Nie cytuję też innych wątków, których w tym kapitalnym wywiadzie - prawdziwa mnogość. Zachęcam Państwa do lektury. Sam dowiedziałem się o tym tekście od mojej żony Basi, która czytuje "Wysokie obcasy". Zwróciła mi uwagę, że jest ten wywiad z profesorem, którego niezwykle szanuję i cenię, i lubię za jego intelektualne prowokacje, fermenty i diagnozy.
Jestem fanem Hartmana. Czego i Państwu życzę...
wtorek, 23 sierpnia 2011
Bender nie startuje?!
Jednak nie wzmocni senatu swoją osobą!
Fejsbukower i S-ka: Kłamca oświęcimski wzmocni szeregi polskich senatorów
A jednak nie wzmocni!
"Bender wycięty z PiS"
I chwała Najwyższemu, że zniknie nam z oczu wreszcie!
"Oświęcim nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy. Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni ciężką pracą; zresztą nie zawsze ciężką i nie zawsze byli niszczeni, bo są relacje, iż w obozie posiłki bywały trzy razy dziennie, a chorzy dostawali delikatną zupę, mleko i biały chleb" - zacytował Bendera, kandydata PiS na senatora, Wojciech Szacki w felietonie "Moc Bendera", opublikowanym w Gazecie Wyborczej.
Post scriptum
Napisałem ten tekst i od razu podskoczyły mi statystyki czytelnictwa wśród tzw. "narodowców", czyli nazioli. Cóż, nie jest to moja grupa docelowa, przeciwnie, brzydzę się, gdy gdzieś orbitują dookoła...
Fejsbukower i S-ka: Kłamca oświęcimski wzmocni szeregi polskich senatorów
A jednak nie wzmocni!
"Bender wycięty z PiS"
I chwała Najwyższemu, że zniknie nam z oczu wreszcie!
Zniknij nam z oczu, Benderze!
Dopiero gdy się przekonam, że cię już nie ma w senacie,
Uwierzę.
Teraz nie ufam w te zapewnienia
Żadnej cholerze.
| Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta, "Bender w aureoli" |
Post scriptum
Napisałem ten tekst i od razu podskoczyły mi statystyki czytelnictwa wśród tzw. "narodowców", czyli nazioli. Cóż, nie jest to moja grupa docelowa, przeciwnie, brzydzę się, gdy gdzieś orbitują dookoła...
Subskrybuj:
Posty (Atom)









